Smakowity weekend w mieście: dziczyzna w parku i śniadaniowy targ przed zamkiem
Miniony weekend w mieście upłynął pod znakiem jedzenia, spotkań i lokalnej aktywności. W sobotę i niedzielę mieszkańcy mogli wybierać między dziczyzną w Parku Miejskim a śniadaniowymi smakami serwowanymi przed Zamkiem.
Park Miejski pachniał dziczyzną i lasem
Sobotnie wydarzenie odbyło się w Parku Miejskim, tuż przy Muszli Koncertowej, gdzie zorganizowano pierwszy piknik „Spotkanie z Kulturą Łowiecką”. Impreza połączyła prezentację środowiska łowieckiego z edukacją ekologiczną i pokazem rękodzieła inspirowanego tą tematyką.
Na miejscu swoje działania przedstawiały lokalne koła łowieckie, a ważnym elementem programu były także akcenty przygotowane przez nadleśnictwa z terenu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych. Uczestnicy mogli więc nie tylko spróbować regionalnych smaków, ale też przyjrzeć się bliżej pracy ludzi związanych z gospodarką leśną i łowiectwem.
Największe zainteresowanie wzbudziła część kulinarna. Kuba Wolski przygotował dla gości tatar z jelenia oraz gulasz z dziczyzny, gotowany w dużym kotle opalanym drewnem. Do potrawy trafiło ćwierć tony mięsa z jelenia i dzika, a także 60 kg cebuli, 40 kg włoszczyzny, 30 kg papryki, 7 kg soli i 1,5 kg czosnku niedźwiedziego. Uzupełnieniem były również woda i wino.
Program sobotniego pikniku zakończył koncert Andrzeja Cierniewskiego, który domknął wydarzenie skierowane zarówno do miłośników kulinariów, jak i osób zainteresowanych kulturą łowiecką.
Niedziela należała do późnego śniadania
W niedzielne przedpołudnie i część popołudnia mieszkańcy oraz goście odwiedzali II Targ Śniadaniowy. Wydarzenie promowało odpoczynek na świeżym powietrzu, wspólne spędzanie czasu i wsparcie dla lokalnych przedsiębiorców.
Na stoiskach pojawiły się propozycje przygotowane przez Piekarnię-Cukiernię Oleńka Kaliszczak, OryginalnySok, Bela Clay, Pasiekę Fujarskich – Miód Drahimski – Czaplinek, So Sweet, Pracownię Modry Len, Koło Gospodyń Wiejskich „Mirabelka” Juchowo, Grill Delux oraz Strefę Smaku Zamek. Oferta była więc zróżnicowana i obejmowała zarówno produkty spożywcze, jak i rękodzieło.
Wśród wystawców znalazła się także Miejska Biblioteka Publiczna (Filia dla Dzieci i Młodzieży im. K. Makuszyńskiego), która częstowała gości arbuzową lemoniadą przygotowaną na bazie szczecineckiej kranówki. To kolejny przykład tego, że Targ Śniadaniowy łączy nie tylko gastronomię, ale także działania instytucji miejskich i lokalnej społeczności.
Smak i lokalność jako wspólny mianownik
Oba wydarzenia pokazały, że gastronomia może być pretekstem do szerszego spotkania: z tradycją, edukacją, rzemiosłem i lokalnym biznesem. W sobotę dominowała tematyka łowiecka i leśna, w niedzielę natomiast akcent przeniósł się na śniadaniowe produkty, wypoczynek i ofertę twórców z regionu.
Takie inicjatywy są ważne dla mieszkańców, bo integrują społeczność, promują lokalne firmy i zachęcają do korzystania z przestrzeni publicznych. Jednocześnie wzmacniają rozpoznawalność miejsc, które stają się naturalnymi punktami spotkań w mieście.
Weekend zamknął się więc pod znakiem kulinarnych doznań, ale też aktywności, która buduje lokalne więzi. Jeśli podobne wydarzenia będą organizowane ponownie, można spodziewać się kolejnych spotkań łączących smak, kulturę i wspólne spędzanie czasu.
Informacje przekazała lokalna redakcja na podstawie materiału z wydarzeń miejskich.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!