Rok krótszego tygodnia pracy w szczecineckim ratuszu. Burmistrz ocenia eksperyment
Minął rok od momentu, gdy w Urzędzie Miasta w Szczecinku wprowadzono 35-godzinny tydzień pracy. Po dwunastu miesiącach samorząd podsumowuje zmianę jako rozwiązanie, które nie tylko się przyjęło, ale też nie pogorszyło obsługi mieszkańców.
Nowy rytm pracy w urzędzie
Od 1 lipca 2025 roku większość urzędników szczecineckiego ratusza pracuje w innym układzie niż dotąd. Zamiast pięciu dni pracy w tygodniu mają ich cztery, przy zachowaniu 35 godzin pracy tygodniowo. Harmonogram został rozłożony tak, by część pracowników miała wolne w poniedziałki, a część w piątki, przy czym w kolejnym miesiącu układ się odwraca.
Inaczej wygląda sytuacja w Wydziale Spraw Obywatelskich i Urzędzie Stanu Cywilnego. Tam urzędnicy pracują codziennie, ale krócej niż wcześniej. Zmiana objęła więc cały urząd, choć nie wszędzie w identyczny sposób. Decyzję o wprowadzeniu nowego systemu podjął burmistrz Szczecinka, Jerzy Hardie-Douglas.
Burmistrz: mieszkańcy nie odczuli pogorszenia
Po roku od wdrożenia burmistrz podkreśla, że rozwiązanie było dobrze przemyślane i nie uderzyło w interesantów. Zwraca uwagę, że urząd funkcjonuje w skali tygodnia dłużej niż przed zmianą czasu pracy, bo łącznie jest czynny przez 42 godziny. Jego zdaniem dla mieszkańców najważniejsze jest to, by sprawę dało się załatwić sprawnie, niezależnie od liczby osób obecnych w danym wydziale w danym momencie.
Urząd jest czynny de facto dłużej niż był przed reformą czasu pracy (w skali tygodnia to 42 godziny), a to czy w danym wydziale pracuje w danej chwili mniej czy więcej osób, szczerze mówiąc mieszkańców Szczecinka tak średnio interesuje. Oni chcą przyjść, mieć załatwioną sprawę i tak to się dzieje
Jerzy Hardie-Douglas, burmistrz Szczecinka
Przy okazji wprowadzania reformy burmistrz argumentował, że ma ona pomóc w zatrzymaniu obecnych pracowników i przyciągnięciu nowych. Jak tłumaczył, w urzędach coraz trudniej znaleźć chętnych do pracy, dlatego trzeba było stworzyć bardziej atrakcyjne warunki zatrudnienia. Po roku samorząd utrzymuje, że ten cel został osiągnięty bez szkody dla obsługi administracyjnej.
Model ze Szczecinka wzbudza zainteresowanie poza miastem
Rozwiązanie zastosowane w szczecineckim ratuszu wywołało szerokie zainteresowanie jeszcze przed uruchomieniem ministerialnego pilotażu. Z pytaniami do urzędu zwracały się jednostki samorządowe z całej Polski. Tematem zajmuje się także Instytut Spraw Publicznych, który prowadzi badanie dotyczące tego modelu organizacji pracy.
O szczecineckim eksperymencie rozmawiają również w Neustrelitz, czyli mieście partnerskim Szczecinka w Niemczech. Władze tej miejscowości rozważają wdrożenie podobnych rozwiązań, a po obu stronach trwają rozmowy o wizycie studyjnej. Ma ona pomóc niemieckim partnerom poznać zasady funkcjonowania szczecineckiego urzędu i specyfikę lokalnej organizacji pracy.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców
Dla lokalnej społeczności ta zmiana ma znaczenie przede wszystkim praktyczne. Urząd miasta to miejsce, z którego usług korzystają niemal wszyscy mieszkańcy, więc każda modyfikacja godzin pracy i organizacji obsługi może wpływać na codzienne sprawy: od dokumentów, przez sprawy obywatelskie, po obsługę w Urzędzie Stanu Cywilnego. W tym przypadku samorząd chce jednocześnie poprawiać warunki pracy i utrzymać sprawność urzędowej obsługi.
Co dalej
Po roku funkcjonowania nowego systemu Szczecinek przedstawia go jako udany eksperyment. Na razie nie ma sygnałów, by miasto miało wracać do poprzedniego modelu. Wręcz przeciwnie - zainteresowanie rozwiązaniem rośnie, a kolejne analizy i zagraniczne wizyty mogą sprawić, że szczecinecki wzór pracy urzędu będzie szerzej omawiany także poza regionem.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!