Zamówił ucztę na cudzy rachunek. 40-latek z zarzutami i 15 dniami aresztu
Zamówił posiłek i alkohol, a gdy przyszło do płacenia, udał, że nie wie o co chodzi. 40-latek odpowie za szalbierstwo. Sąd wymierzył mu karę 15 dni aresztu. Nie pierwszy raz to zrobił!
Okazuje się, że nieuczciwość wobec lokalnych restauratorów może słono kosztować – dosłownie i w przenośni. 40-letni mieszkaniec regionu postanowił zjeść i wypić w restauracji w Szczecinku, nie przejmując się rachunkiem, który miał wynieść prawie 550 złotych. Kelnerzy i obsługa nie mieli wątpliwości – gość świadomie zamówił dania oraz trunki, ale gdy przyszedł czas zapłaty, zaczął lawirować i udawać zdziwienie.
Wzburzony personel wezwał funkcjonariuszy Komendy Powiatowej Policji w Szczecinku. Na miejscu okazało się, że mężczyzna zachowuje się agresywnie i utrudnia interwencję. Do tego wielokrotnie podawał policjantom różne dane osobowe, przez co – zanim ustalono jego prawdziwą tożsamość – musiał spędzić noc w policyjnej celi.
Po zweryfikowaniu informacji w systemach wyszło na jaw, że nie jest to jego pierwszy tego typu występ. Mężczyzna ma na koncie podobne przewinienia w całej Polsce. Co więcej, okazało się, że zaledwie dzień wcześniej został wypuszczony z komendy po tym, jak w innej restauracji w mieście nie zapłacił za zamówienie na prawie 200 złotych. Tym razem jednak podjęto szybsze i bardziej stanowcze kroki – skierowano wniosek o ukaranie do sądu.
W związku z brakiem skruchy i recydywą zastosowano tryb przyspieszony, dzięki któremu 40-latek stanął przed sądem w ciągu 48 godzin od zatrzymania. Sędzia nie miał wątpliwości – mężczyzna otrzymał bezwzględną karę 15 dni aresztu oraz nakaz pokrycia strat za niezapłacone posiłki. To kolejny przykład, że szalbierstwo to nie żart, a konsekwencje mogą być dotkliwe.
Źródło: policja.gov.pl