Byłe Nadleśnictwo Szczecinek znów na sprzedaż. Cena niższa o 700 tys. zł
Dawna siedziba Nadleśnictwa Szczecinek przy ul. Kościuszki po raz kolejny trafi pod młotek. Miasto obniżyło cenę wywoławczą o 700 tys. zł – teraz wynosi ona 2,8 mln zł. Przetarg odbędzie się 29 października 2026 roku.
Dlaczego miasto sprzedaje nieruchomość?
Budynek wraz z działką został kupiony przez Szczecinek w 2019 roku od Lasów Państwowych. Pierwotnie planowano przenieść tam Samorządową Agencję Promocji i Kultury (SAPiK), która obecnie mieści się przy ul. Armii Krajowej. Do przeprowadzki jednak nie doszło, a nieruchomość nie jest już miastu niezbędna.
W międzyczasie obiekt, który wcześniej służył jako biurowiec leśników, wykorzystywany był jako tymczasowe schronienie dla uchodźców z Ukrainy. Teraz władze miasta zdecydowały się na sprzedaż, aby odzyskać część zainwestowanych środków.
Co dokładnie jest na sprzedaż?
Przetarg obejmuje działkę o powierzchni około 4 tys. m² wraz z budynkiem głównym o powierzchni 1616 m² oraz magazynem o powierzchni 371 m². Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania, nieruchomość może być przeznaczona pod usługi oraz budownictwo wielorodzinne.
To dość atrakcyjna lokalizacja w centrum miasta, co może przyciągnąć inwestorów zainteresowanych zarówno działalnością komercyjną, jak i mieszkaniową. Obniżona cena wywoławcza ma zwiększyć szanse na znalezienie nabywcy.
Wadium i warunki przetargu
Osoby zainteresowane udziałem w przetargu muszą wpłacić wadium w wysokości 350 tys. zł. Termin wpłaty upływa 23 października. Sam przetarg zaplanowano na 29 października 2026 roku.
To już kolejna próba sprzedaży tej nieruchomości. Wcześniejsze postępowanie nie przyniosło rezultatu, dlatego miasto zdecydowało się na obniżenie ceny. Dla mieszkańców oznacza to szansę na nowe inwestycje w tej części Szczecinka, a dla miasta – możliwość pozyskania środków na inne cele.
Co to oznacza dla mieszkańców?
Zmiana właściciela dawnego Nadleśnictwa może wpłynąć na zagospodarowanie tej części miasta. Jeśli nieruchomość trafi w ręce inwestora, możliwe jest powstanie nowych usług lub mieszkań. To z kolei może ożywić okolicę i zwiększyć jej atrakcyjność.
Na razie pozostaje czekać na rozstrzygnięcie przetargu. Jeśli i tym razem nie znajdzie się chętny, miasto będzie musiało zdecydować, co dalej z tym obiektem.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!