Wtorek, 29 września 2026
Imieniny: Michał, Gabriel, Rafał
Polityka Krajowa 23.06.2026 Wideo

Tusk po szczycie V4: Grupa Wyszehradzka może znów mocno wpływać na Europę

Po dwóch latach przerwy szefowie rządów państw V4 znów zasiedli przy jednym stole. Donald Tusk podczas spotkania pod Budapesztem mówił o zaufaniu, lojalności i wspólnych interesach regionu.
Wideo Tusk po szczycie V4: Grupa Wyszehradzka może znów mocno wpływać na Europę

Po dwóch latach przerwy liderzy V4 wrócili do rozmów

Pod Budapesztem odbyło się spotkanie, które dla państw Europy Środkowej ma znaczenie wykraczające poza sam protokół dyplomatyczny. Był to pierwszy formalny szczyt Grupy Wyszehradzkiej od 2024 roku i jednocześnie pierwsze od dwóch lat spotkanie szefów rządów państw tworzących V4. Do stołu wrócili premierzy Polski, Czech, Słowacji i Węgier, czyli krajów, które od lat próbują wspólnie zaznaczać swoją obecność w europejskiej debacie.

Donald Tusk podkreślał podczas rozmów, że przyszłość tej współpracy zależy przede wszystkim od odbudowania zaufania między partnerami. W jego ocenie to właśnie wzajemna lojalność i przekonanie o dobrych intencjach drugiej strony decydują o tym, czy format wyszehradzki może być skuteczny. Premier zaznaczył, że bez takiego fundamentu trudno mówić o realnym wpływie na decyzje zapadające w Europie.

„Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności”

Donald Tusk, premier

To zdanie wyznaczyło ton całego spotkania. Z wypowiedzi szefa polskiego rządu wynikało jasno, że nie chodzi jedynie o symboliczny powrót do rozmów, ale o próbę ponownego zbudowania politycznej sprawczości regionu. Według premiera, jeśli państwa V4 znajdą wspólny język ponad istniejącymi sporami, mogą znów odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń na kontynencie.

  • W spotkaniu uczestniczyły 4 państwa Grupy Wyszehradzkiej: Polska, Czechy, Słowacja i Węgry.
  • Był to pierwszy formalny szczyt V4 od 2024 roku.
  • Ostatni szczyt z udziałem szefów rządów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Obecne rozmowy odbyły się pod Budapesztem.
  • Było to pierwsze od 2 lat spotkanie premierów państw V4.

Premier wskazał obszary, w których region może mówić jednym głosem

W centrum rozmów znalazły się kwestie, które bezpośrednio przekładają się na funkcjonowanie państw regionu i życie obywateli. Donald Tusk wyliczał, że kraje Grupy Wyszehradzkiej łączy więcej, niż dzieli, szczególnie w sprawach energii, migracji, polityki spójności, rolnictwa, a także bezpieczeństwa energetycznego i polityki klimatycznej. To właśnie te tematy, jego zdaniem, mogą stać się polem praktycznej współpracy, niezależnie od różnic politycznych między stolicami.

Znaczenie tych obszarów jest bardzo konkretne. Polityka spójności to pieniądze na rozwój regionów i inwestycje infrastrukturalne, rolnictwo dotyczy bezpieczeństwa żywnościowego i sytuacji producentów, a sprawy energii oraz klimatu wpływają na koszty życia, ceny prądu i konkurencyjność gospodarki. Z kolei migracja pozostaje jednym z najważniejszych tematów dyskutowanych dziś w Unii Europejskiej, dlatego wspólne stanowisko państw Europy Środkowo-Wschodniej mogłoby być bardziej słyszalne niż pojedyncze głosy każdego kraju osobno.

„Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu”

Donald Tusk, premier

Premier zwracał uwagę, że współpraca w ramach V4 przynosi najlepsze efekty wtedy, gdy opiera się na wzajemnym zaufaniu oraz przekonaniu, że partnerzy działają w dobrej wierze. Taki model działania ma pozwalać na szukanie porozumienia nawet tam, gdzie interesy poszczególnych państw nie są identyczne. W praktyce chodzi o to, by wspólne cele regionu były silniejsze niż bieżące napięcia i różnice polityczne.

„Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać”

Donald Tusk, premier

Silniejsza pozycja Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej

Z wypowiedzi Donalda Tuska wybrzmiał też szerszy cel całego formatu wyszehradzkiego. Według premiera wspólne działania Polski, Czech, Słowacji i Węgier mogą wzmacniać pozycję całej Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. Chodzi nie tylko o samo uczestnictwo w debacie, ale o skuteczniejsze reprezentowanie interesów regionu podczas najważniejszych europejskich decyzji.

Szef polskiego rządu przypomniał, że kiedy państwa V4 działały wspólnie, ich siła polityczna była wyraźnie większa. W takim układzie region nie tylko reagował na propozycje płynące z największych europejskich stolic, ale potrafił również realnie wpływać na kierunek decyzji. To właśnie ten model premier wskazał jako punkt odniesienia dla obecnych rozmów.

„Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie”

Donald Tusk, premier

Donald Tusk mówił również o znaczeniu V4 dla państw wschodniej flanki oraz dla nowych członków Unii Europejskiej. Podkreślał, że lojalna i solidarna współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej dawała im wcześniej polityczne oparcie i była dla nich sygnałem, że region może mówić mocnym, zbiorowym głosem. W jego ocenie nie ma powodów, by V4 nie wróciła do tej roli i ponownie nie stała się drogowskazem dla krajów, którym trudno samodzielnie konfrontować się z największymi państwami UE czy z unijną biurokracją.

„Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans”

Donald Tusk, premier

Spotkanie pod Budapesztem nie zamknęło więc tematu, ale raczej otworzyło nowy etap rozmów o przyszłości regionalnej współpracy. Najważniejszy sygnał z tego szczytu jest jasny: po przerwie trwającej dwa lata premierzy państw V4 wrócili do formalnych konsultacji, a Polska wskazuje, że wspólne działania w sprawach energii, migracji, klimatu, rolnictwa i funduszy europejskich mogą ponownie nadać Grupie Wyszehradzkiej polityczny ciężar. Teraz kluczowe będzie to, czy za deklaracjami o zaufaniu i lojalności pójdą kolejne ustalenia oraz regularny harmonogram współpracy między stolicami regionu.